2019-12-27

"To nie jest książka o seksie" Chustia

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

"To nie jest książka o seksie" to poradnik dedykowany dla młodzieży o przewrotnym tytule, bowiem znajdują się w nim przede wszystkim informacje o ludzkiej aktywności seksualnej. Książka, napisana przez hiszpańską youtuberkę, ma stanowić zbiór odpowiedzi na szereg pytań pojawiających się pod jej filmikami. Nie znam języka hiszpańskiego, dlatego trudno było mi zweryfikować jakość tych filmików, a przede wszystkim poruszane w nich treści. Książka została uzupełniona o komiksowe ilustracje, które nierzadko przedstawiają ludzi podczas różnych aktywności seksualnych. Autorka często zmierza się z różnymi mitami, które obrosły wokół tematu seksu. Bardzo często podkreśla jak istotne jest zachowanie bezpieczeństwa podczas uprawniania seksu (i dotyczy to nie tylko tradycyjnego, waginalnego seksu, ale również oralnego, czy analnego). Podkreśla jak ważna jest decyzja każdego człowieka w zakresie podjęcia aktywności seksualnej z drugim człowiekiem. Bardzo często mówi o zgodzie na seks, o tym, że mamy w każdej chwili prawo odmówić. Książka jest dedykowana dla młodzieży, ale zanim podarujesz ją swojemu nastolatkowi przeczytaj ją sam/sama. Może uznasz, że w książce znajdują się treści, z którymi nie do końca się zgadzasz, więc będziesz chciał/chciała po lekturze o tym z nim/nią porozmawiać. Jeśli Twoje dziecko jest ciekawe świata seksu to ten poradnik może stanowić alternatywę na proponowane w Internecie treści pornograficzne, które często są owiane masą mitów i oglądane przez młodych ludzi wpływają negatywnie na postrzeganie ludzkiej seksualności.

 

Tutaj znajdziesz:

  • Informacje o ciele, budowie żeńskich i męskich genitaliów. Poznasz wybrane słownictwo, którym posługują się ludzkie opisując intymne miejsca.
  • Dowiesz się czym jest pożądanie i miłość (często traktowane przez młodych ludzi jako coś tożsamego). Dowiesz się czym jest rozkosz, fantazje seksualne.
  • Dowiesz się czym są strefy erogenne, znajdziesz odpowiedź na pytanie czym różni się żeński wytrysk od męskiego. 
  • Zmierzysz się z mitami dotyczącymi płci kulturowej (gender).
  • Przeczytasz o różnych orientacjach seksualnych. 
  • Dowiesz się kim są osoby transseksualne, transgenderowe, androgyniczne. 
  • Poznasz różne rodzaje związków łączących ludzi.
  • Dowiesz się jak tworzyć związek oparty na szacunku i wzajemnym zaufaniu. 
  • Randkowanie, chodzenie ze sobą i zrywanie to kolejne rozdziały, z których dowiesz się o zazdrości, prywatności, byciu ze sobą itp.
  • Poznasz kilka ważnych zasad, które powinny być spełnione jeśli decydujesz się rozpocząć współżycie seksualne.
  • Informacje o antykoncepcji oraz ochronie przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Poznasz nieprawdziwe, ale popularne metody wśród młodzieży, które rzekomo mają chronić przed niechcianą ciążą. 
  • Rozdział poświęcony masturbacji kobiecej i męskiej. 
  • Pozyskasz wiedzę na temat różnych aktywności seksualnych (całowanie, dotykanie, pieszczoty, pierwszy raz, seks waginalny, seks oralny, seks analny). Poznasz kilka podstawowych fantazji seksualnych oraz zabawek erotycznych. 
  • Słowniczek z podstawowymi pojęciami.

 

W poradniku, który zawiera tak dużą dawkę informacji o uprawianiu seksu brakuje mi odrębnego działu, który omawia kwestie dotyczące ochrony przed zakażeniem wirusem HIV, podjęciu wspólnej decyzji o wykonaniu badań na obecność wirusa HPV lub innych chorób przenoszonych drogą płciową. Nie ma tutaj informacji o koniecznej wg mnie wizycie u ginekologia, zanim podejmie się decyzję o uprawieniu seksu. Niektóre z fragmentu są dla mnie osobiście niepokojące. Zgoda na przygodny seks, np. podczas imprezy. I nie chodzi o ocenianie nikogo, szczególnie jeśli kwestia dotyczyłaby osób dorosłych. Trzeba pamiętać, że poradnik jest dedykowany przede wszystkim do osób młodych, które dopiero chcą rozpocząć współżycie seksualne. Dziwi mnie też fragment, który znajduje się w rozdziale poświęconemu seksowi analnemu. Autorka podkreśla, że jest to jedna z najbardziej podniecających rzeczy jakich można spróbować. Dla młodych osób, które dopiero wkraczają w świat seksu i nie stosują seksu analnego jako metody antykoncepcji (niestety część młodych osób traktuje go jako antidotum na ciążę), czy nie są w związkach homoseksualnych, wydaje się, że to właśnie petting, seks waginalny czy oralny będą tymi formami współżycia seksualnego, które będą dla nich najbardziej atrakcyjne. Na różne, inne praktyki przyjdzie jeszcze czas.  To, czego zabrakło mi również w tym poradniku to rozdział poświęcony seksualności osób z niepełnosprawnością. 

 

Wywiad z Kamilą Raczyńską-Chomyn - edukatorką seksualną, konsultantką merytoryczną publikacji

Ewa Kostoń: Czy wydawanie papierowego poradnika dla młodzieży o seksie w aktualnych czasach ma jeszcze sens? Czy w dobie Internetu młode osobe chcą jeszcze sięgać do tradycyjnych książek?

Kamila Raczyńska - Chomyn: Mam nadzieję, że tak! Myślę, że młode osoby mogą nie mieć już odruchu szukania odpowiedzi na konkretne pytanie w książkach stojących na regale, ale interesujące ich książki czytają. Mam też nadzieję, że „To nie jest książka o seksie” taka właśnie jest – interesująca, ale też w przystępny sposób edukująca.

EK: Skąd młodzież może czerpać wiedzę o ludzkiej seksualności, która nie jest obarczona żadnymi stereotypami i mitami?

KRCH: Na pewno z wartościowych książek i nie mam na myśli tylko propozycji edukacyjnych, ale np. „Seksuolożki” Marty Szarejko, w których znajdziemy rozmowy z mądrymi seksuolożkami i terapeutkami na temat ludzkiej seksualności, albo zbiór wywiadów z edukatorką seksualną Alicją Długołęcką. Mamy na polskim rynku też bardzo dobry magazyn GrlsRoom, w wydaniu papierowym i online. Tam starsza, powiedzmy licealna, młodzież znajdzie bardzo dużo mądrych i merytorycznych treści. Jeśli miałabym odesłać do rzetelnego źródła nawet podstawowych wiadomości o ciele i seksualności, to zawsze polecam Grupę Ponton, do znalezienia w sieci i social mediach. W końcu mamy też co najmniej kilka mądrych seksuolożek czy edukatorek seksualnych prowadzących swoje kanały na IG i FB (np. Niedźwiecka o Zmierzchu).

EK: Od kogo młodzież może się uczyć pozytywnej seksualności? Często przecież słyszą o zagrożeniach, to o chorobach przenoszonych drogą płciową, niechcianej ciąży, aborcji, nadużyciach seksulanych czy uzależnianiach od pornografii?

KRCH: Polecam wszystkie podane źródła powyżej. Chciałabym też wierzyć, że są jeszcze tacy nauczyciele i nauczycielki przedmiotu wychowanie do życia w rodzinie, którzy przekazują również wizję pozytywnej seksualności. Zaznaczę na wszelki wypadek, że to nie jest tożsame z np. propagowaniem otwartych związków, jednorazowego seksu, czy programowej częstej zmiany partnerów_ek, bo ludzie często to sobie wyobrażają słysząc „pozytywna seksualność", czy „pro-seksualność”. Chodzi o przekaz mówiący, że ciało oraz nasza rozwijająca się i zmieniająca seksualność nie jest naszym wrogiem i czymś grzesznym, złym czy do poprawy. Za to pokazuje szerokie spektrum naszej seksualności (np. w kontekście osób z niepełnosprawnością, czego – jak słusznie zauważasz – zabrakło w tej książce), możliwego wyglądu ciała, uczy też asertywności i niepoddawania się wszechobecnej presji wyglądu, czy bycia osobą aktywną seksualnie.

EK: Z jakimi zagrożeniami w sferze seksualnej spotykają się najczęściej nastolatkowie?

KRCH: Największym zagrożeniem jest wg mnie niewiedza, bo to za nią idą kolejne, jak ryzyko zakażeń chorobami i infekcjami przenoszonymi drogą płciową (STD i STI), ryzyko bycia ofiarą, ale też sprawcą przemocy seksualnej, ryzyko uzależnienia od pornografii, ale też od ciągłego porównywania się do aktorów i aktorek, czy przekonanie, że praktyki ukazane w porno są obrazem „codziennego seksu”. Moim zdaniem obecnie największym zagrożeniem jest fakt, że dopuszczone przez MEN podręczniki WDŻ są naszpikowane bardzo szkodliwymi treściami i to ta młodsza młodzież najbardziej ucierpi. Ostatnio spotkałam się też z historią psycholożki szkolnej oraz bardzo dobrej nauczycielki WDŻ, u której w szkole większość rodziców wypisało dzieci z zajęć, a te, które zostały są przez inne nazywane „zboczonymi” bo „chodzą na seksy”. To przerażające.


EK: Seks nastolatków? Czego dorośli najbardziej się obawiają?

KRCH: Myślę, że nie ma jednego ujednoliconego lęku rodziców w tej sferze. Jedni będą się bali tego, że ich córce ktoś poda pigułkę gwałtu, innym sen z powiek będzie spędzać obawa, że syn „zrobi koleżance dziecko”. Wydaje mi się, że tak naprawdę, pod każdą z tych obaw leży lęk, że się, jako rodzic, coś zaniedbało, o czymś nie porozmawiało na czas, albo czegoś się po prostu samemu nie wiedziało. I na szczęście na tę obawę jest jedno (wcale nie proste!) rozwiązanie: rozmawiać. I na każdym kroku dawać do zrozumienia, że nie ma głupich pytań, nie ma niczego wstydliwego w niewiedzy, ani w samym wstydzie przed rozmową. Rodzice często myślą, że muszą zawsze występować w roli mentora, ale to jest niemożliwe, a dodatkowo stwarza ogromny dystans, który wpływa negatywnie na relację z dzieckiem i jakość intymnych rozmów.

EK: Dla jakiego przedziału wiekowego dedykowany jest ten poradnik?

KRCH: Dyskutowaliśmy o tym w wydawnictwie. Wydaje nam się, że dolna granica to 13/15, a górna 18/20, ale o książkę dla siebie, nie dzieci, pytają nawet 30-latkowie.

Ocena: Można przeczytać. Wydawnictwo: RM

Książka do kupienia TUTAJ

Czytany 281 razy

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież