2019-10-27

"O maluchu w brzuchu, czyli skąd się biorą dzieci" Marta Maruszczak

Oceń ten artykuł
(1 Głosuj)

Mamo, tato, a skąd ja się wzięłam? To jedno z tych pytań, na które niejeden rodzic wpada w zakłopotanie. Niby pytanie jest proste, ale w obawie przed tym, że dziecko mogłoby dopytywać o szczegóły, np. o techniczne aspekty związane z prokreacją, zdarza się dorosłym, że uciekają od odpowiedzi. Ta książka stanowi świetną pomoc podczas rozmów na temat ludzkiej prokreacji. Bohaterka książki - Mela chce się dowiedzieć, skąd się biorą dzieci. Rodzice opowiadają o swojej miłości, o tym, jak się poznali, jak zapragnęli mieć dziecko. Kiedy rodzice dostarczają Meli podstawowej wiedzy na temat ciąży, czasu jej trwania, dziewczyna zaczyna zadawać coraz więcej pytań: czy tata jest potrzebny do rodzenia dzieci?, czy w brzuchu mamy dziecku jest dobrze?, w jaki sposób dziecko się odżywia?, czy dziecko w brzuchu coś słyszy?, a co właściwie dziecko tam robi podczas tych długich, 9. miesięcy? Systematycznie, krok po kroku, rodzice udzielają Meli odpowiedzi zaspakajające w ten sposób jej dziecięca ciekawość. Mela dowiaduje się o połączeniu komórki jajowej z plemnikiem, o pępowinie, przez którą dziecko pozyskuje niezbędne substancje odżywcze do rozwoju. I kiedy wydaje się, że zaspokoiła na tym etapie swój głód wiedzy, zaczyna dalej drążyć temat:

  • Czy dzidziuś może utopić się w wodzie, w której pływa?
  • Czy nie jest mu tam za ciasto?
  • Dlaczego trzeba być dorosłym, żeby mięć dzieci?
  • Dlaczego dawniej dorośli mówili dzieciom, że przyniósł je bocian?
  • Skąd rodzice wiedzą, czy będą mieć córkę, czy synka?
  • Dlaczego czasem rodzi się dziewczynka, a czasem chłopiec?
  • Którędy plemnik dostaje się do jajeczka?
  • Jak rodzi się dziecko?
  • Czy rodzenie dzieci boli?
  • Co to jest seks?
  • Czy z seksu zawsze bierze się dziecko?

Książka "O maluchu w brzuchu, czyli skąd się biorą dzieci" rozpoczyna się od krótkiego wstępu dla dorosłych. Zanim zaczniesz wspólnie czytać książkę z dzieckiem zapoznaj się z nią sam/sama. Książka ma stanowić pomoc przy rozmowach o płci, cielesności i ludzkim rozmnażaniu. To Ty decydujesz jaka treść, na jakim etapie jest odpowiednia dla Twojego dziecka. Piękne ilustracje zachęcą zarówno małe i duże dziecko do wspólnego oglądania. Książka ma twarde kartki, oglądanie jej może być połączone z opowiadaniem dorosłego. Starsze dziecko może czytać ją samodzielnie lub z pomocą mamy lub taty. To rzetelne źródło wiedzy, które pozwoli zrozumieć dziecku proces zapłodnienia, ciąży oraz narodzin. Autorka stosuje prawidłową terminologię i nie ucieka od odpowiedzi na pytanie: co to jest seks? Opisuje budowę anatomiczną kobiety i mężczyzny. W jasny sposób wyjaśnia jak plemnik dostaje się do ciała mamy i łączy się z komórką jajową. 

Wydawnictwo proponuje ją dla dzieci od 0 do 6 lat. Moim zdaniem, ze względu na ilość informacji i ich poziom, książkę można było wydrukować na cienkim papierze z przeznaczeniem dla dzieci 4+. Oczywiście można ją na początku, w wieku ok. roku, tylko oglądać, pytanie tylko czy "przetrwa" aż 6 lat :). Wydawnictwo: Nasza księgarnia

Ocena: Bardzo dobra

Książka do kupienia TUTAJ

Jak rozmawiać z dzieckiem o tym, skąd się biorą dzieci

  • przekazuj treści odpowiednie do wieku i możliwości poznawczych dziecka,
  • jeśli dziecko sygnalizuje, że coś już wie w tym temacie, dopytaj je i skonfrontuje jego wiedzę z faktami,
  • zawsze mów prawdę,
  • jeśli miejsce nie sprzyja na rozmowę obiecaj dziecku, że porozmawiasz z nim później,
  • używaj prawidłowej terminologii płciowej (srom, penis, pochwa, macica, komórka jajowa, plemnik),
  • ustal z pozostałymi członkami rodziny tzw. "wspólną politykę informacyjna", jeśli babcia, dziadek nie czują się na siłach odpowiadać na pytania z zakresu ludzkiej prokreacji poproś ich, aby zasygnalizowali Wam-rodzicom, że pojawiła się taka potrzeba.

A co jeśli dziecko w ogóle nie przejawia zainteresowań ludzką prokreacją? Moim zdaniem na pewnym etapie rozwojowym taką tematykę należy zacząć poruszać, prowokować u dziecka pytania. Może się okazać, że w przedszkolu dziecku zaspokoiło już swoją ciekawość w tym zakresie, a wiedza, która tam pozyskało jest nieprawdziwa. 

Czytany 354 razy

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież