2020-04-17

Edukacja seksualna w Czechach

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Jak wygląda wychowanie seksualne w Czechach? Czy czescy rodzice borykają się z podobnymi dylematami co polscy? Czy edukacja seksualna jest realizowana czeskich szkołach? Na te pytanie odpowie lekarka i autorka książek dla dzieci i młodzieży - Jana Martincová, która zajmuje się szeroko rozumianą edukacją prozdrowotną. Jana Martincová napisała "Mamo, jak przyszedłem na świat?" oraz dwie książki dla młodzieży "10 wskazówek dla chłopców o dojrzewaniu, dziewczynach i seksie" oraz „Czego nie dowiesz się od koleżanek o seksie, zdrowie i makijażu" (dwie pierwsze dostępne w polskiej wersji językowej, ostatnia zostanie wydana w języku polskim w 2020 r.).

 

Ewa Kostoń: Czy łatwo jest napisać książkę o tym, skąd się biorą dzieci? Z jakimi ewentualnymi dylematami trzeba się zmierzyć?


Jana Martincová: Książka właściwie napisała „się sama“. To zapis autentycznych rozmów, jakie prowadziłam z synem. Żadnego pytania nie wymyśliłam, pytał syn, ja tylko odpowiadałam. Starałam się odpowiadać prawdziwie, a przy tym w prosty sposób. W ten sposób powstała cała opowieść o spotkaniu dwójki ludzi, którzy się w sobie zakochują i postanawiają założyć rodzinę. Wyjaśniliśmy sobie różnice między mamą a tatą, dorosłym a dzieckiem, jakie komórki są w naszym ciele (ten temat strasznie się dzieciom podoba). Te zainteresowania dzieci się nie zmieniają, mnie to także w dzieciństwie ciekawiło. Po rozmowach z moim pięciolatkiem wszystko spisałam. Głównie dlatego, że wiedziałam, że syn będzie jeszcze do tego tematu nie raz wracał i ta książka może mu się przydać. Również dlatego, że inne dostępne książki z przekombinowanymi rysunkami nie wydawały mi się odpowiednie dla przedszkolaków. Wiele razy przy ich lekturze mówiłam sobie: o to pięciolatek na pewno nie zapytałby się sam od siebie.

EK: Jak wygląda edukacja seksualna w czeskich szkołach? Czy realizowana jest systemowo w ramach jednego przedmiotu czy jest zintegrowana z innymi? Czy uczniowie chętnie uczęszczają w zajęciach?


Jana Martincová: Na pytanie, jak wygląda edukacja seksualna w czeskich szkołach, nie można udzielić jednej konkretnej odpowiedzi, ponieważ każda szkoła realizuje ją na swój sposób. Wychowanie seksualne istnieje w programie nauczania, ale nie ma jednego systemu realizacji tego tematu. Sama jestem propagatorką edukacji seksualnej w gronie rodzinnym. Taka edukacja w wielu domach rodzinnych w Czechach była realizowana już ponad sto lat temu, jej gorącym zwolennikiem był pierwszy czechosłowacki prezydent Tomasz G. Masaryk. Więc to, co robię, na pewno nie jest niczym nowatorskim. Są oczywiście rodziny, w których tych rozmów o seksie i rodzinie brakuje, ale najczęściej wynika to z poczucia wstydu u rodziców, choć to zupełnie naturalny temat. Ten wstyd bierze się najprawdopodobniej z tego, że w rodzinach tych rodziców był to temat tabu, a teraz oni tę niewiedzę przenoszą na kolejne pokolenie. Jest też grupa rodziców, którzy chcieliby o tym rozmawiać, ale boją się, że im brakuje albo rzeczywiście brakuje im wiedzy na ten temat. Dlatego w przypadku nastolatków zawsze polecam rodzicom, żeby nasze książki adresowane nastolatkom najpierw przeczytali sami. Będą mieć odpowiednią wiedzę, a także wspólny temat do rozmowy z synem lub córką. Istotnym powodem, dla którego rodzice nie zajmują się wychowaniem seksualnym w domu jest to, że polegają właśnie na szkole. Tak, szkoła powinna przekazać dzieciom wiedzę na temat naszej biologii, ale ta emocjonalna część, wyjaśnienie relacji, uczuć, tego, co możemy obserwować wokół nas, to już zadanie rodziców. W szkołach na pewno przydałoby się poświęcić temu więcej czasu niż poświęca się teraz. Niestety, dzieci uczą się więcej o budowie chrząszcza niż o własnym ciele i o tym, jak ono działa. Z całej klasy studiować biologię będą może 2 osoby, ciało ma każdy z nas przez całe życie. Warto więc wiedzieć o nim jak najwięcej i zbudować sobie pozytywny stosunek wobec niego. Nauczyć się je akceptować i dbać o nie. W ramach wychowania seksualnego w szkole dobrze byłoby część tematyki omawiać wspólnie, a część na osobnych zajęciach dla dziewczyn, osobnych dla chłopców. Idealnie byłoby, gdyby w szkole był jeden odpowiednio przygotowany pedagog, np. biolog lub nauczyciel WOS-u, do którego dzieci mogłyby się zwrócić z pytaniami natury zarówno fizycznej, jak i emocjonalnej, jeśli odpowiedzi na te pytania nie mogą uzyskać w domu, od rodziców.


EK: Dzisiejsza młodzież czerpie informacje o seksualności z Internetu? Czy w obecnych czasach tradycyjna książka dla nastolatków jest ciekawą dla nich opcją, z której mogą czerpać wiedzę?


Jana Martincová: Właśnie dlatego, że dzisiejsza młodzież czerpie informacje bardzo podejrzanej jakości z Internetu, a rodzice często nie mają nawet szansy sprawdzić, jaka informacja się do dziecka dostanie, chciałam – jako rodzic dwójki nastolatków – jeśli nie wyprzedzić, to przynajmniej zrównoważyć informacje z Internetu. Dać okazję do konfrontacji sprawdzonych wiadomości z książki z tymi z sieci. Jak naprawdę to wygląda, jak wyglądają relacje między ludźmi w rzeczywistości, np. że mężczyzna nie ma kilkugodzinowej erekcji, a kobieta kilkunastu orgazmów jeden za drugim, itd. Wyposażeni w takie przekłamane informacje nastolatkowie żyją potem w przekonaniu, że są jacyś dziwni, może chorzy, często muszą szukać pomocy u seksuologa. Seksuolożka, z którą współpracujemy, pracowała z dzieckiem, które obnażało się publicznie, ponieważ widziało to w sieci. A także z 20-latkiem, który nie potrafił utrzymać żadnego związku z partnerką, ponieważ oczekiwał, że kobiety będą się zachowywać jak aktorki porno. Interesujące jest to, jak w czasach Internetu przesuwa się samo znaczenie wychowania seksualnego. Już nie chodzi w pierwszej kolejności o to, by dziecko otrzymało porządne informacje, które pomogą je chronić przed chorobami przenoszonymi drogą płciową lub nieplanowaną ciążą, ale porządne wychowanie seksualne staje się tą najlepszą profilaktyką przed wykorzystaniem seksualnym dziecka, zwłaszcza właśnie w sieci. Nie jesteśmy w stanie uchronić dzieci przed wszystkimi zagrożeniami, ale musimy je nauczyć, jak sobie z nimi radzić oraz jak szybko i właściwie się w takich sytuacjach zachować.

 

Więcej informacji o autorce książek dla dzieci i młodzieży z zakresu edukacji prozdrowotnej znajdziesz TUTAJ 

Książki Jany  Martincovej znajdziesz TUTAJ

Czytany 730 razy

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież